Taste Cracow

NOVA KROVA Kraków

Wydaję mi się, że w wegańskiej branży restauracyjnej w Polsce nadszedł wreszcie ten czas, kiedy do wege knajpy idzie się nie dlatego, że jest dla nas „bezpieczna” i przyjazna. Wybieramy ją, żeby zjeść coś niecodziennego i smacznego. Coś co przyciągnie nie tylko doświadczonych wegan, ale też pozostałą, miesną część społeczeństwa.
Dla mnie ideą resaturacji jest posiłek, który sposobem wykonania, doborem składników i balansowaniem smaków będzie odbiegał od „domowego jedzenia”, zachwycał i inspirował (czyli po prostu będzie pysznie).


Po sukciesie wegetariańskiej restauracji „Pod Norenami” przyszedł czas na burgerownię. NOVA KROVA zajęła miejsce nieistniejącej już witariańskiej „RO” i nieźle panoszy się na krakowskim Kazimierzu. Popularna nie tylko w wegetariańskim świecie.

Usytuowanie przy Placu Wolnica przyciąga nie tylko turystów, ale też miejscowych. W porze lunchu jest spokojnie, chociaż  nie wieje tu pustkami i zawsze ktoś zajada pyszną bułę. Wieczorem i weekendy NOVA KROVA jest zdecydowanie bardziej oblegana.

NOVA KROVA Kraków

Wystrój

Trafia w 100% w mój gust. Minimalizm górą. Podłoga z pomalowanej płyty OSB, drewniane skrzynki na ścianach i moje wymarzone czarne lampy. W lokalu znajduje się około 6-7 stolików. Nad barem wisi menu z sezonowymi propozycjami i concept lunchem. Dużym plusem jest składanie burgerów przy barze, tak, że można sobie podejrzeć cały proces. Kolejny punkt za spokojną, chilloutową muzykę. Na ścianie fajna grafika, między innymi genialne logo.
Bugery na wynos dostajemy zapakowany w papier z novokrovową grafiką. Wcześniej buły serwowane były w ten sposób w restauracji. Teraz są patyczki i jest do dla mnie zmiana na lepsze. Jakkolwiek śliczny jest papier, to strasznie brudził ręce i osobiście miałam problem z rozwinięciem burgera (ale to tylko ja).

Lokal jest przyjazny psiakom. Mój dostał swoją miseczkę wody (podobnie jak psi kolega na zdjęciu).

NOVA KROVA Krakówźródło: NOVA KROVA

Co można zjeść w NOVA KROVA?

Dopasowana do wystroju i loga szata graficzna menu zachęca do czytania. Wszystko jest jasno i przejrzyście. A co najważniejsze, każda pozycja z menu jest dostępna.
Oczywiście popisowym numerem NOVA KROVA są burgery. Możemy wybrać spośród stale goszczących w menu opcji, załapać się na sezonową wariację (np. z dynią) lub skomponować swojego własnego megabugera. Jest też opcja mini dla dzieciorów.
Trzy rodzaje domowych bułek do wyboru: biała, pełnoziarnista i bezglutenowa. Dla mnie ok, najbardziej pasuje mi pełnoziarnista, natomiast bezglutenowej nie próbowałam. Krążą o nich opinie, że się kruszą i tym podobne. Może trochę, ale dla mnie od buły istotniejszy jest środek. Bułka przed podaniem jest podpiekana, za co duży plus.

KROVA oferuje nam wybór stałych bugerów: z tofu, z quinoa, kaszą jaglaną, seitanem, falaflem czy fasolą. Do tego zawsze sos i świeże warzywa. Zdecydowanie składniki poszczególnych burgerów są przemyślane i dobrze ze sobą współgrają.
Burgery są dobrze doprawione, nieprzesuszone. Sosy są w porządku, aromatyczne. Jednym minusem przy białych sosach jest ich nadmierna płynność. Niestety intensywnie kapią i w niewprawnych rękach taki burger może narobić niezłego bałaganu.

Do bugerów można zamówić sobie sałatkę. Codziennie świeże, codziennie coś innego. Colesław jest pyszny, zresztą każda jakiej próbowałam była smaczna (ala kebab z kotletami sojowym czy z zielonej fasolki z cieciorką i sezamem).
Dla mnie hitem są wielowarzywne fryty– burak, ziemniak i seler. Zdecydowanie lepsze niż same ziemniaczane i dziękuję za inspirację- będę robić takie w domu.

W menu znajdują się też mniej fastfoodowe pozycje. Zupy kremy, lekkie sałatki. Są opcje śniadaniowe: hummusy, pasty czy tofucznica. Pojawiają się również cotygodniowe concept  lunche i dania sezonowe. Nie wiem, jak ma się sprawa z sałatkami i opcjami śniadanowymi, ale zarówno dyniowy potpie jak i dosa, którą ostanio jadłam do bugerów się nie umywają. Koncepcyjnie spoko, ale coś w smaku nie do końca pasuje. Dosa z nadzieniem  z groszku i cukinii dla mnie zbyt mało indyjska, a sos sojowy do tego zestawu zupełnie mi nie gra.
NOVA KROVA Frytki

NOVA KROVA Dyniowy pot pie

 

NOVA KROVA Kraków

Z napojów polecam rozgrzewający imbirowy. Pycha. No i smuffis całkiem, całkiem. Herbaty aromatyczne, szczególnie jeśli zamówimy sobie syrop imbirowy.

Rozgrzewający napój imbirowy w nova krova

Pyszna herbata z syropem imbirowym

Burgery możemy wziąć na wynos. Jest też opcja cateringu i dostawy.

Moje ulubione burgery

Szczerze mówiąc, ciężko wybrać najlepszy. Zachwycił mnie dyniowy z nutą pomarańczy (o ile się nie mylę), ale ponieważ sezon na niego już minał, to musiałam wybrać innego faworyta.

NOVA KROVA - burger Dyniowy

 

Padło na quinoa burger ze szpinakiem, klasycznym majonezem i według mnie genialnie zbalansowanymi dodatkami: ogórek kiszony i żurawina. Mistrzostwo!

Quinoa burger

Na drugim miejscu: Novak burger– dość klasyczny, bo z czerwonej fasoli, ale sos musztardowy i karmelizowana cebula podkręcają smak.
Blanszowany por i awokado dobrze  dopełniają tofu burgera. Znajomym smakował z falaflem i szczerze mówiąc hummus i pesto z pietruszki  brzmią apetycznie. Najmniej przypadł mi do gustu seitan i kasha buger, ale to może dlatego, że próbowałam „tylko gryza!!!”
I jeszcze cebulowy-sezonowy,  smaczny, ale nie pozostaje na długo w pamięci.

Seitan burger

Ceny

Moim zadaniem stosunek jakości i ilości  do ceny jest bardzo dobry. Burgery w granicach 15 zł, frytki i spora porcja sałatki to koszt 3 zł każde. Concept lunche około 15 zł.  Ja najadam się totalnie,  a biorąc pod uwagę, że w wielu miejscach pracy czy na uczelniach za niewegańską kanapkę liczą sobie dobre 6-8 zł,  to NOVA KROVA zdecydowanie  zachęca.

Wielowarzywne frytki

Podsumowując,  pyszne, kreatywne i solidne burgery  z dobrymi dodatkami.  Ulubione wielowarzywne frytki i smaczne sałatki.  Concept lunche i potrawy mniej „burgerowe”  trochę  słabiej smakowo. Duży plus za opcje śniadaniowe i lekkie sałatki oraz szeroki wybór napojów.
Zdecydowanie  miejsce,  do którego  się  wraca i w którym można spotkać  nie tylko wegetarian.  Koncepcja dobrze przemyślana,  począwszy od menu,  poprzez wystrój a skończywszy na szacie graficznej.
NOVA  KROVA świetnie  pokazuje jak że fast foodowego można zrobić coś pożywnego, zdrowego i świeżego.
Po cichu liczę, że kiedyś pojawią  się informacje  o kaloryczności  i składnikach odżywczych.

W stu procentach miejsce godne polecenia. Dla wege, niewege, miłośników kuchni sezonowej i warzyw we wszelkiej postaci.

NOVA KROVA
Plac Wolnica 12
Kraków
Czynne: pon-czw:10:00-21:00
czw-sob:10:00-23:00
niedziela:10:00-21:00
Kuchnia:100% wegańska, fast food, bugerownia
na wynos, catering, dostawa
Strona na Facebooku

  • Fajna recenzja, bardzo szczegółowa 🙂 Mi strasznie smakował Novak Burger, Kasza Burger już mniej (innych póki co nie jadłam), a bułki bezglutenowej jeszcze się nie odważyłam zamówić w obawie przed porażką… I faktycznie, najeść się można niesamowicie. Na frytki i sałatkę już miejsca nie ma.

    • readeat

      Novak daje rade 🙂

  • Vi

    Mniam! Kraków mnie co raz bardziej kusi!

    • readeat

      W imieniu Krakowa Zapraszam! 🙂

  • chętnie bym tam zaszła. chyba czas na wycieczkę do Krakowa 🙂

  • Czy te frytki są robione na głębokim tłuszczu ? Tak przynajmniej wyglądają a to jak dla mnie minus, ale recenzja super.
    Dzięki 🙂

    • readeat

      Nie wiem na 100% ale chyba smażone. Też wolę wersję pieczoną:)

  • ewa

    Jak bedziesz w Krakowie udaj sie do ‚Spoldzielni’, tez weganska. Fajnie byloby poczytac co sadzisz o tym lokalu 🙂

  • Justa

    kiedyś bywałem w nova krova, ale ostatnio żenada. spalone bułki, mało dodatków, za to sosem aż pryska przez co nie czuć smaku innego jak tylko na przykład musztardy. novak i seitan kompletnie się popsuły, a dania dnia trącą nudą. bez sensu.

    • readeat

      Niestety, muszę się z Tobą zgodzić. Kiedy pisałam tą recenzję Krova wydawała się być obiecującą knajpą. Concept lunche nigdy nie powalały, ale ostatnio burgery są po prostu nudne. A lemoniada rabarbarowa smakowała jak kompot.

  • mario

    Very nice Restaurant with an ecxellent menu.
    If you wanna eat good AND healthy go there –
    I’ll be back for sure.