Batat Bezglutenowe Comfort food Jesień Kasza jaglana Kasze Lunch Obiad Zdrowe Zima

Bataty faszerowane kaszą jaglaną i suszoną śliwką

bataty faszerowane kaszą jaglaną

Bataty są jednym z moich ulubionych warzyw. Pięknie pomarańczowe, o delikatnej teksturze i słodkawym smaku. Mimo to na blogu o batatach nie znajdziecie za wiele. A przecież regularnie nadziewam nimi tacos, piekę w formie frytek czy razem z innymi bulwami polewając je potem tahiną.

Najstarszym daniem ze słodkim ziemniakiem, które stworzyłam są bataty faszerowane kaszą jaglaną i suszoną śliwką. Przepis powstał ponad 2 lata temu dla nowojorskiego Chickpea Magazine, w ramach artykułu o kaszy jaglanej. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, jak to się stało, że zdecydowałam się połączyć batata, kaszę jaglaną i śliwką, a do tego jeszcze doprawić to wszystko indyjskimi przyprawami. Nie wiem, czy było to dokładnie przemyślane czy raczej spontanicznie pomieszałam smaki. Grunt, że składniki dobrze ze sobą współgrają, a danie jako całość jest pyszne. W sam raz na zimowe miesiące.
Do faszerowanych batatów polecam sos na bazie jogurtu (np.sojowego) z ogórkiem i szczyptą kuminu czyli tzw. raitę. Oczywiście nie może zabraknąć świeżej kolendry!

bataty faszerowane kaszą jaglaną

Bataty faszerowane kaszą jaglaną i suszoną śliwką
z indyjskimi przyprawami

Składniki:
8 porcji

4 duże bataty (około 1200g)
3 łyżeczki oleju rzepakowego
sól, pieprz

¼ łyżeczki asafoaetidy (opcja)*
2 łyżeczki mielonego kuminu
2 ząbki czosnku
2 łyżki drobno posiekanego imbiru
1 łyżeczka płatków chili
1 czerwona cebula
2 łyżki oleju rzepakowego
1 szklanka posiekanych suszonych śliwek (160g)
¾ łyżeczki cynamonu
2 łyżki posiekanej kolendry
sok z ½ cytryny
½ szklanki nieugotowanej kaszy jaglanej
sól
pieprz
świeża kolendra

*przyprawa popularna w kuchni indyjskiej, o charakterystycznym, intensywnym aromacie cebulowo-czosnkowym

bataty faszerowane kaszą jaglaną

Bataty:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200ºC. Myjemy bataty i kroimy je wzdłuż na pół. Smarujemy olejem rzepakowym (około 3 łyżeczek). Posypujemy soją i pieprzem.
2.Zawijamy w folię aluminiową, pieczemy aż będą miękkie (około 1 h )
3. Wyjmujemy bataty i odstawiamy do wystygnięcia. Przy użyciu łyżki wydrążamy bataty, wyjmując większość miąższu, staramy się nie uszkodzić skórki. Wyjęty miąższ siekamy.

Nadzienie:

1. Kaszę jaglaną dokładnie płuczemy, odcedzamy. Następnie wkładamy do garnka i podprażamy chwilę. Zalewamy 1 szklanką wody. Solimy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 15 minut na małym ogniu pod przykryciem. Unikamy częstego mieszania. Zdejmujemy z ognia i zostawiamy jeszcze na 10 minut pod przykryciem.
2. W międzyczasie na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju rzepakowego. Dodajemy kumin i asafoaetidę i smażymy 2-3 minuty cały czas mieszając. Dodajemy płatki chili, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz imbir. Podsmażamy przez kolejne 3 minuty.
3. Siekamy czerwoną cebulę i wrzucamy na patelnię, smażymy aż będzie miękkie.
4. Dodajemy posiekane śliwki, ugotowaną kaszę i miąższ z batatów. Gotujemy około 10-15 minut. Na koniec dodajemy sok z cytryny. Doprawiamy solą, pieprzem, cynamonem. dodajemy posiekaną kolendrę.
5. Nadziewamy bataty. Podajemy z raitą i świeżą kolendrą.

Ile kalorii:
1 porcja (faszerowana połówka batata):
278 kalorii
białko: 4,8 g; tłuszcze: 5,8 g; węglowodany: 54g, błonnik: 7,4 g;
żelazo:1,4 mg; wapń: 71 mg; cynk: 0,7 mg

  • uwielbiam bakłażany, a szczególnie zapiekane! podoba mi się ten przepis i to bogactwo przypraw, najlepiej! 🙂

    • readeat

      Też lubię bakłażany ;P

  • świetne! ostatnio robiła, ale nie wpadłabym na to, aby do farszu dodać śliwki suszone, co teraz wydaje się być pysznym połączeniem z batatami!

    • readeat

      Polecam! Szczególnie, że mamy w Pl pyszne suszone śliwki

  • gin

    Mmm, uwielbiam takie ciekawe smaki, nieoczywiste połączenia… Zjadłabym 🙂

  • To zdecydowanie brzmi jak coś, co chciałabym w tym momencie zjeść. Bataty wielbię, ale jadam rzadko ze względu na ceny i dostępność. Szkoda, że nie uprawia się ich w Polsce, to by wiele ułatwiło 🙁

    • readeat

      Niestety, gdyby były tańsze też by ja jadła zdecydowanie częściej 🙁